śmieszne historie

Zawołał Fidel w końcu zaufanego zakonnika, który mu wytłumaczył, za jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. W tramwaju jechał mieszaniec czarnego śmieszne historie (czarnoskóry), siedział, a był tłok, na przystanku wsiadła taka średnio starsza kobiecina, stanęła nad czarnoskórym i co chwili nerwowo spoglądała w jego kierunku. W końcu nie wytrzymała i mówi do owego człowieka: - U nas w kraju ustępuje się miejsca starszym kobietom ,takim jak ja. Na to on odpowiada: - A u nas w kraju takie stare baby się zjada. Siedzi Janko muzykant na wzgórku nad Wisłą i wzdycha: - Echhh...

- Co to kochanie? - Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam. Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy: - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...! - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw... Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego. - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz... Podchodzi kulturysta na plaży nudystów do kobiety, napina mięśnie i mówi do niej z nieukrywaną satysfakcją: - Co !? Bomba? No nie? Ona na to: - Tak, tylko coś mały lont do tej bomby... Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki.

Druga odciąga ją na bok i szepce: - Kup trzy , jedną zjemy. Zona do meza: - Kochanie, jakie lubisz kobiety, ladne czy inteligentne? - Ani jedne, ani drugie, tylko ty mi sie podobasz! Facet skarzy sie koledze: - Ja to mam zone, niechlujna, balaganiare, jaka pyskata. Nigdy nie sprzata. Budze sie, a tu brud, balagan, nawet wysikac sie nie mozna bo naczynia nieumyte leza w zlewie. Maz wraca z pracy i ma wielka ochote przylozyc swojej zonie. Egoistka przyjemna pewnie stwierdza nierdzewne wierszyki.

Polecamy też

Zobacz też

Zobacz też